gotten.

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

będzie dobrze?
26.01.2012 o godz. 20:10

Jak-można-być-aż-takim-... nie umiem tego nazwać.
GRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR!
Tagi: GRRRRRRRRRR Ty
15.12.2011 o godz. 22:17

i?

No właśnie. I co? Po 'i' zawsze następuje jakieś słowo. Problem następuje, kiedy trudno znaleźć odpowiednie. Trudno jest coś wyrazić bez odpowiedniego wyrazu. Potrzebuje czegoś, żeby wyrazić się dosadnie. Ale.. mam wrażenie, że i tak nikt nie chciałby słuchać. Bo kto?
Wyjeżdżasz w końcu czy nie? Weź się w końcu określ. Proszę? Podobno szukasz mnie, kiedy nie idę z nimi. Chyba im się tylko zdaje. Ty masz wszystko w dupie.
Chce mi się palić. Tak źle wyglądam z fajką. Strasznie. Szkodzi, szkodzi, szkodzi. Dobrze, że nie mam żadnej, będę trochę zdrowsza.
Ty też mi szkodzisz. I Ciebie też nie mam. Paranoja.
Dobrze, że nie tylko ja Cię nie rozumiem.
A Ty Kochany? Co z nami? Tak bardzo tęsknię. Ciągle.

All I want for christmas is NO more you.
14.12.2011 o godz. 22:57

Czemu po prostu nie kupisz mi misia, żebym mogła się do niego tulić kiedy Ciebie nie ma obok? Boję się prezentów od Ciebie. Rzadko mi się podobają.


Pstryk!
Tagi: iliada pstryk
07.12.2011 o godz. 19:55

Przez nią nie mogę spojrzeć na to wszystko wyraźniej. Lubię na nią patrzeć, chociaż sprawia, że mi zimno. Nawet bardzo. Wiem, że czasami jest potrzebna, ale po co na tak długo? Chciałabym by była w moim lustrze. Nie musiałabym patrzeć na siebie i widzieć tych wszystkich dołujących mnie punktów na mojej twarzy. I nie tylko twarzy. Ona mogłaby mi pomóc w niepatrzeniu na siebie. Mgła.

Niech w końcu spadnie deszcz. Może poczuję się wtedy jakaś... oczyszczona? Proszę, by tak było. Na razie nic się nie dzieje. Ciśnienie narasta, stres się zwiększa, tysiące myśli, żadnych pomysłów. A może zbyt wiele ich? Ten deszcz zmyłby mi z oczu makijaż. Zapomniałabym na chwilę, jak się udaje, że wszystko jest w porządku. One mogłyby mi pomóc w usunięciu toksyn z organizmu (w końcu tak naprawdę po to są). Łzy.

Napisano dnia 9.11.
27.11.2011 o godz. 20:24
Minął prawie rok już,
nadal mnie to gryzie.
Ciągle mam cię w sercu,
albo trochę niżej...
(09:49) 1.09.2011

tuwimbloblo
Tagi: lovelies tuwim
28.10.2011 o godz. 20:07
Czuję się jak dziecko, które nie zna wielu rzeczy dookoła. Wciąż chcę zapytać, co to jest? Ale dobrze wiem, że tylko ja mogę sobie odpowiedzieć na to pytanie. Dopiero dziś na kwejku, zauważyłam obrazek, który przedstawiał napis "jesienna chandra". Przypomniało mi się, że jest coś takiego. Całkiem o tym zapomniałam. Może to właśnie "to" coś?

A poza tym, cholera, tak. Muszę się do tego w końcu przyznać. Nie rozumiem Twojej zmiany ("zmiany"? Może zawsze taki byłeś. Przecież wcale Cię nie znam. Ech.) Totalnie. Dlaczego wtedy tak łatwo nam się rozmawiało? Było tak miło. Przecież sam mi powiedziałeś, że czekałeś 5 godzin na pociąg tylko po to, by przyjść do mnie na kawę. Była to wymijająca odpowiedź na moje konkretne pytanie. Wydawało mi się, że jest jednoznaczna. Myślałam, że naprawdę mnie lubisz. Przecież ja nie wymagam od Ciebie niczego więcej jak.. przyjaźni? Może to za dużo powiedziane. Po prostu chciałabym z Tobą rozmawiać, poznać Cię. Nie wiem, co się stało. Powiedz mi, co?
Wiem, że to zakazane i nie powinnam, ale ja naprawdę nie mam na myśli nic więcej niż przyjaźni. Nie jesteś stworzony dla mnie. Nie zniosłabym takiego zachowania. To by cholernie bolało.
Nie uśmiechaj się do mnie. Albo rozmawiaj ze mną.
Choose one.

Może powinnam... beat it?
A tak w ogóle, to chyba nikomu nie mogę o tym wszystkim powiedzieć. Tylko Tobie, ale Ty wcale nie chcesz słuchać.
28.10.2011 o godz. 19:44

I don't feel lovely.

Tęsknię. Jak ja nienawidzę tego uczucia. Giń kurwo. Jebana odległości. I Ty też czasie. Po ch. lecisz, kiedy jest dobrze? Kiedy jestem z Nim? Weź się chociaż raz ogarnij i stój w miejscu. Przez chwilę.
09.10.2011 o godz. 23:40

Gdzieś na dnie, to tu gdzie jestem nie ma słońca;
Gdzieś tam też, mieszkają chwile te najlepsze;
Gdzieś tam też, rosną kwiaty najpiękniejsze;
Wiem, ja też nie zawsze będę mówił szeptem.

05.10.2011 o godz. 20:53

U mnie w końcu dobrze. Mama w końcu szczęśliwa. Właśnie zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę w tym całym zamieszaniu z mieszkaniem, najbardziej bolało mnie to, że mama jest smutna. Dobrze, że to już przeszłość.

Ostatnio, siedząc w jednym z centrów handlowych ze znajomymi, rozmawialiśmy o owych 50 mln złotych, które ktoś wygrał w lotto. I oczywiście każdy mówił ile chciałby mieć pieniędzy i na co by je wydał. Tylko jedna osoba powiedziała, że nie chciałaby wygrać tych pieniędzy. Ogólny szok, pytanie - dlaczego? Odpowiedź - bo straciłbym sens życia. Zapadło mi to w pamięć. Teraz trochę o tym myślę.
02.10.2011 o godz. 01:06
Czy naprawdę aż tak mnie to boli? Powinnam być już chyba na to uodporniona.

Ciebie i tak nigdy nie ma. Jak nie w pracy to u swojej dziewczyny. Pewnie i tak siedziałabym tylko w jednym pokoju, a Ty w drugim, i tylko może czasem byśmy wymienili parę zdań.
Nie mogę winić A. za to, że wiesz o nim więcej niż o mnie, mimo że jest tylko synem Twojej dziewczyny. Bo pali, bo się nie uczy, bo miał poprawkę z fizyki.
No tak, u niego coś się dzieje. Ja - z wyróżnieniem zdająca kolejną klasę, nie robiąca większych problemów córka - jestem nudna. Ale też paliłam w A. wieku. Milion razy więcej niż teraz, teraz kiedy już palę tylko wtedy kiedy wydaje mi się, że potrzebuję. Chociaż nawet wtedy się od tego wzbraniam.
Fajnie, że uczyłeś A. jeździć samochodem. Szkoda, że ze mną nigdy nawet o tym nie rozmawiałeś. W czym ja jestem gorsza? Lepiej nie mów.
Często mówisz mi jaka jestem zła. Nigdy nie przeprosiłeś, właśnie zdałam sobie z tego sprawę.
Nie wymagam od Ciebie byś wypełniał mi czas od 7 rano do 9 wieczorem, a potem kołysał do snu. Ale co Ty o mnie wiesz? Chyba tyle, co można się dowiedzieć na facebooku. Dokładnie te same informacje. Ogólne. Wszystkim znane.

Napisałam Ci ostatnio, że o A. wiesz więcej niż o mnie. Co tak naprawdę miała znaczyć Twoja odpowiedź?
"Tak myślałem, że kiedyś mi tak powiesz :("
No, to dobrze myślałeś. A myślisz czasem o mnie? O tym co czuje?

Kim jestem w Twoich oczach? Jak mam na imię? Jak się ubieram? Jakie mam problemy? Czy ja w ogóle mam problemy w Twoim świecie?
29.08.2011 o godz. 00:17

Wszyscy żyjemy jak tchórze. Zostaliśmy wychowani, by żyć jak tchórze. Zostaliśmy uwarunkowani, by żyć jak tchórze. Nauczono nas, że trzeba najpierw pomyśleć o bezpieczeństwie, zabezpieczeniu, a dopiero potem postawić pierwszy krok.
źródło

nie powinnam się bać?
Tagi: dom strach
28.08.2011 o godz. 23:06

No. I dopadło mnie.
Może nie będzie tak źle? Boję się mieszkać tam. Właśnie sobie uświadomiłam, że to już w środę.

28.08.2011 o godz. 22:00

Jest lepiej? Na jak długo?
Właściwie to nie mam nic do napisania. Żadnych uczuć. A może lepiej się w nie nie zagłębiać? Przecież to boli.





No, przecież to boli.

Blue October - Come in closer.
Tagi: better
22.08.2011 o godz. 01:12
Martini nie pomogło. Rozmowy trochę tak.
Z życia trzeba korzystać. Mocno korzystać. Albo bardzo?
Jak to jest, że jednego dnia czuję się jakby tylko słońce się liczyło. I to, że z wierzchu wszystko jest okej?
Najbardziej boli mnie fakt, że nie mogłam dłużej mieszkać w Domu? Durne pieniądze. Co tu zrobić by mieć ich więcej? I to nie dlatego, że jestem materialistką. Po prostu pieniądze są potrzebne, i nie ma co pieprzyć. Potrzebna jest Mama.

Szał ciał w głowie. Nic.
I ciągle nic, nic, nic.
25.07.2011 o godz. 22:57

"Do K."

Czasami napisać wiersz nie jest lekko,
więc się zastanów nad tym czterowierszem.
Wolałbym pisać ze złamaną ręką,
niż gdybym miał pisać ze złamanym sercem...

(23.11.2009)

Tuwim bloblo

uwielbiam ten wiersz.
Tagi: lovelies Tuwim
25.07.2011 o godz. 21:43

Łzy, łzy, łzy. Chyba nie są wcale takie złe. Chyba mi ulżyło.
Wakacje są do dupy, znowu będę mieszkała w internacie, znowu będę zamulać i musieć być wszędzie na czas. A łudziłam się, że to się już skończy.. Ciągle się łudzę, że coś się zmieni. A tak naprawdę już zawsze będzie tak samo. Już nie będę miała domu. Nigdy. Wyparowało jedno moje marzenie.
Taa.. chciałabym. Głupia nadzieja umiera ostatnia. Czyli umrze zaraz po mnie. Nie no, bez przesady. Nie będę się zabijać, to już byłoby całkowite poddanie się. A ja chcę tu być. Życie różnie się układa. Układa się bardzo dziwnie, więc nigdy nie dostaniemy tego, czego oczekujemy? Bo wszystko opiera się na sprzeczności z naszymi marzeniami?
W końcu Cię poznałam, a byłam przekonana, że to się nie stanie.
Wiele rzeczy zależy od naszej psychiki, ale czy jak będę wmawiała sobie, że już nic mnie nie martwi, to wtedy się wszystko rozwiąże? Chyba nie. Na pewno nie.
Dlaczego to właśnie ja? Głupie życie.
Deszcz, deszcz, deszcz, deszcz. A ja nawet nie mam czasu się nim napawać.
Brak czasu.. to też mnie boli.

Teraz mam wrażenie, że wszystko by się rozwiązało, gdybym znalazła tę stancję. Tak..
22.07.2011 o godz. 15:23
plan.
1. przekonać mamę do kawalerki.
2. przekonać mamę do stancji.
3. wakacje.
4. praca.
5. wypłata.
6. wakacje.
7. szkoła, wokal, new life.

13.05.2011 o godz. 21:45

Czy Ty naprawdę nie potrafisz zrozumieć, że mam inne problemy, niż to, że nie napisałam jakiegoś głupiego smsa? To nawet nie brzmi całkiem poważnie. Foch na poziomie 13-sto latki. Poza tym, sam mogłeś napisać.
I co do jasnej cholery ma znaczyć te Twoje groźby? Nikt nie każe Ci ze mną być.
Trzeba było wtedy nie wracać.


Trzymajcie mi włosy, bo będę rzygać.
29.04.2011 o godz. 20:06
1.Muzyka.
2. Szkoła, szkoła, szkoła.
3. Słońce.
4. Włosy.
5. Książki.
6. Pokój.
7. Bez fajek.

Mogłabym. Powinnam? No bo przecież nie muszę.
25.04.2011 o godz. 23:18