gotten.

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

M.
Zbierałam się już jakiś czas, żeby tu coś napisać o tym co ostatnio przeżywam. Chyba już trochę mi minęło, chyba ostatnio w niektóre dni zasypiam nie myśląc tylko o Tobie.

Poza tym, że nie wiem, czy to że nie masz czasu dla mnie jest spowodowane brakiem czasu, czy tym, że nawet nie wiesz ile dni już się nie widzieliśmy, bo o tym nie myślisz, czy tym, że zorientowałeś się już, co do Ciebie... czuję? (mam?) i nie chcesz się w to wplątywać. Jakoś czuję, że się domyślasz i jednocześnie nie jesteś świadom. Nie jesteś świadom jak bardzo Twoja osoba zagościła w mojej głowie.

Chcę tu to wszystko napisać, bo wiem, że kiedyś zapomnę o tym, co myślałam o Tobie na początku. Przede wszystkim lubisz to co robię i to doceniasz, nie zdając sobie sprawy ile to dla mnie znaczy. Chyba niczego nie udajesz. Jeździsz na desce. Masz dobre podejście do swojej rodziny. Jesteś gentlemanem, a Twoje oczy się bez przerwy śmieją. Masz w sobie jakiś taki czar, w tej kwestii przypominasz mi coś co rozlega się w atmosferze, gdy słyszy się piosenki Franka Sinatry. Klasa, magia, nienachalność, chill.
Nie mam pojęcia co ze mną robisz, ale czuję się zabujana. Jak nastolatka. Samą mnie to bawi... Jak przy tylu innych problemach mogę mieć jeszcze rozterki miłosne, i to takie śmieszne. Motylki w brzuchu. Daydreaming. A jak Cię widzę, to słucham co mówisz, ale patrzę na Twoją twarz i myślę tylko o tym, że zaraz Cię nie będzie, bo pójdziesz, a ja znów będę tęsknić. Śmiesznie. Śmiesznie, bo myślałam, że już nigdy mnie to nie spotka.

Wydajesz mi się wszystkim czego teraz potrzebuję, jednocześnie boję się tego. Bo wiem, jak to wszystko się kończy.
Z Tobą chciałabym nie wiedzieć. Chciałabym żeby to się samo wszystko działo... Jesteś inny niż wszyscy faceci. Nie wiem czy zgrywasz niedostępnego, czy chcesz wprowadzić dystans między nas, czy po prostu ciężko się z Tobą zgadać.

Szkoda, że być może to będzie jedno z tych nigdy niespełnionych uczuć. Ale powiem Ci co myślę, albo dobitnie dam Ci znać przy najbliższej okazji. Chyba, że już całkiem mi przejdzie.

Tagi: M
12.12.2017 o godz. 16:40

Hmm... Minęły 2 miesiące. Jest lepiej. Od miesiąca mam blond włosy.
Od jakiegoś czasu ukrywam głęboko w sobie swoje emocje. Nie wiem gdzie się podziały? Czy ja już nic nie czuje?
Dowiedziałam się, że jeszcze do Ciebie coś czuję, kiedy się pojawiłeś w moim nowym "domu". Ale godzę się na to. Jakieś części miłości, poczucie straty przyjaciela. Ciężko mi gdy wiem, że nie pomożesz mi w moich dołach, ale coraz częściej zastanawiam się, czy kiedykolwiek mi w nich pomagałeś?..

Nie wiem jak się czuje i co z tym wszystkim zrobić. Nie wiem po co to życie i co ja w ogóle robię, z drugiej strony cieszę się z życia jak nigdy. Mimo sytuacji rodzinnej, mimo wszystko. Mam wrażenie, że im większe cierpienie nas spotyka, tym bardziej potrafimy cieszyć się tym co jest fajne? Rośnie amplituda emocjonalna.

MPL, co z Tobą? Od kiedy to można czuć się jak nastolatka w wieku 23 lat? Co Ty zrobiłeś ze mną? I co o mnie myślisz? Boję się Ciebie i tego jak zareagujesz, albo tego że odejdziesz? Chyba jedno i drugie wiąże się właśnie z końcem znajomości. A może jednocześnie boję się początku? Nie wiem co robić. No liceum. Najgorzej, że tęsknię. Jest okej tylko jak jesteś obok. Czemu zawsze muszę uzależniać swój stan od innej osoby? Czy może mam po prostu szczęście poznawać tak fajne osoby? Mam wrażenie, że wszystko co dotychczas przeżyłam przygotowało mnie na relację z Tobą. Nie wiem.
Tagi: dom dreamboy M
27.11.2017 o godz. 17:50

Nie ma go. Jestem sama. W "naszym" domu są jeszcze moje rzeczy. Ciężko.
Ciężko nosi się samej kartony i samej pakuje. Ciężko mi stamtąd samej wychodzić. Tak bardzo... ciężko. Ciężko mi znowu szukać swojego domu.
O matko... jak mi ciężko...

Boję się, że nie przestanę Cię kochać, że już nigdy nie znajdę osoby, która będzie mnie znosić taką jaką jestem i przekuwać moje wady w zalety.
Boję się przestać Cię kochać, bo nie wiem czy dam radę żyć bez Ciebie przy sobie. Nie chcę nic. Nie mam nic.
Tak bardzo źle.


Tagi: dreamboy
28.09.2017 o godz. 18:18

"On jest chyba jedyną osobą z którą potrafię utrzymać normalny kontakt więc tak cholernie boję się tego zniszczyć, obchodzę się z nami jak z jajkiem...bo co by się stało gdyby nagle, w środku nocy obudził się i uświadomił z kim postanowił dzielić życie?..."

terapia odwykowa

Tagi: cytat
09.08.2016 o godz. 22:17

Ogólnie jest szczęśliwość i chyba jakiś wspólny cel.
Już prawie dwa lata, kawał czasu.

Ostatnio odkryłam trochę siebie. Zrozumiałam się trochę i nauczyłam się być sama z sobą. Chociaż dalej niewygodnie mi zasypiać w domu.

Ostatnio zastanawiam się czy to miłość. I czy w ogóle była? Nie wiem jak mam rozmawiać z Tobą, byś podłapał temat, rozwiał moje wątpliwości. Wiem, że miałeś dużo ostatnio na głowie. Praca podyplomowa, magisterka, praca, ogólne ogarnięcie pracy i życia "po studiach". Ale... hmmm... długo o tym myślę i dalej nie wiem jak to ująć w słowa.

Ostatnio zastanawiam się czy to romantyczna miłość. Jak to się stało, że zostaliśmy razem. Bo to chyba nie jest tak, że nie możesz żyć beze mnie. Nie czuję jakby tak było. Ale czy kiedykolwiek tak się czułam, z kimkolwiek? Może to we mnie jest coś nie tak. Nie dopuszczam do siebie myśli, że ktoś mógłby... tak po prostu, mnie potrzebować?

Ostatnio myślę, że może już mnie nie chcesz, nie lubisz, ale póki co nie masz czasu na tym się skupiać. Bo są ważniejsze rzeczy ode mnie. Czy to ze względu na to, że jestem bo jestem i może być, czy dlatego że już Ci obojętnie.

Dreamboy, boję się trochę mojego wyobrażenia naszego wspólnego życia.

Czy jeśli będziemy kiedyś brali ślub, to będziesz chciał wybierać ze mną obrączki? I czy będzie Ci zależało na ich wyglądzie? Czy odpowiesz mi czemu z góry zakładam, że wcale Cię to nie obejdzie?

Czy zależy Ci? Tak naprawdę, na serio, na zabój?
Czy podobam Ci się? Tak naprawdę, na serio, na zabój?
Czy zechcesz mnie wspierać?
Czy kochasz mnie?

A jeśli tak, to czy to wystarczy?...
09.08.2016 o godz. 22:13

Ile już minęło? 3 miesiące. Dreamboy jest 3m ode mnie. Właśnie pokłóceni siedzimy sobie. Stwierdził, że nie znam się na sztuce i próbuję jej bronić nie mając argumentów poza obrazami, które mu pokazuje.
"Sztuka nie istnieje, bo sztuką może być wszystko... A co to jest wszystko?"... Nic nie rozumie... Nie mogę tego znieść. Nawet nie chce zrozumieć, chyba.


Wiem, że on kocha. Wiem, że ja też. But I know there's still something missing...
Czyżbym dalej tęskniła?
Tagi: dreamboy
28.01.2015 o godz. 00:50

Mam już serdecznie dość bycia nieszczęśliwą. Są momenty kiedy jest naprawdę fajnie, czuję ogólną wesołość, śmieję się, ale chcę już przestać być smutna ciągle. Chcę coś zrobić ze swoim życiem. Dobijają mnie te wszystkie portale społecznościowe, media, nadmiar informacji wokół. Wszystko się dzieje tak szybko. I wszyscy próbują na tym nadążyć. Za szybko, za krótko. Wszystko jest intensywne, ale krótkie. Szczęście przychodzi i odchodzi. Mam dość. Chcę wiedzieć kim jestem i co robie, a na razie nie wiem nic. Nic. Nic. Nic.

Już nigdy, nigdy, nigdy więcej półśrodków. Zaczynamy żyć. Jeśli ja tego nie ogarnę, to już nikt za mnie tego nie ogarnie.
20 lat, co roku myślę o tym samym. Może akurat teraz uda się to jakoś wszystko ustalić, zorganizować, znaleźć grunt pod nogami. Musi.
Tagi: paranoje
18.10.2014 o godz. 14:54

jutro szpital.

miałeś mi pomóc przez to przejść.
miałeś tu
KURWA
być.
Tagi: Intro
22.09.2014 o godz. 17:08

hmmmmmmm.
czuję, że chcesz coś ode mnie. gdzieś w tej naszej materii do której nikt inny nie ma wstępu. mam teraz ochotę zadzwonić do Ciebie... ale co Ci powiem?
nie wiem co mam Ci powiedzieć, co? że Cię kocham? że wciąż po nocach nie śpię
i tak nie przyjedziesz, i ja nie przyjadę.
zastanawiam się tak jakbyś w ogóle chciał ze mną rozmawiać.

śniłeś mi się, mówiłam coś o tym, żebyśmy spróbowali znów. i zgodziłeś się. a ja się dziwiłam, i cieszyłam. i cieszyłam bardziej ale nie chciałam dać po sobie poznać. i się obudziłam.
jak to boli jak widzę Twoją twarz tak blisko, a potem już tylko sufit, albo pustą poduszkę obok.
a byłeś tutaj. byłeś, byłeś, byłeś. i było tak dobrze.
tak boli, za każdym razem jak wyobrażam sobie Ciebie. boli.

i marzę, tak jakby była jakakolwiek szansa na to, że kiedyś się zjawisz znów w moim życiu...
Tagi: Intro
26.08.2014 o godz. 15:36

jak mogłeś to zniszczyć?
tęsknię, tak bardzo. bardzo. bardzo. BARDZO.

Tagi: intro
13.08.2014 o godz. 14:57

to już koniec?
czy wrócisz jeszcze?
Tagi: intro
03.08.2014 o godz. 23:33

wielki come back po roku, 72-514 again.
siedzę zagruzowana ubraniami, kosmetykami, codziennymi przedmiotami. gdzie ja to wszystko upchałam rok temu?
pierwsze wakacje na wybrzeżu kiedy nie wracam tu do kogoś na kogo czekałam cały rok. dziwaaaczne, a zdałam sobię z tego sprawę dopiero teraz w tym momencie.

i tęsknię, i tęsknię, i tęsknię. i nie powiem Ci tego. nie chce się narzucać, naciskać, przytwierdzać. chcę żebyś chciał tak jak chciałeś. i zaczęła lecieć
"maybe i had said, sth that was wrong, can i make it better with the lights still on?"
no właśnie. właśnie. WŁAŚNIE.
jesteś wyrozumiały, uwielbiam jak masz dobry humor... a Twoje oczy..? nie chcę żebyś przyjął pozę "zdobyłem już wszystko, teraz nie muszę się starać".


02.07.2014 o godz. 23:03

lubię:
drzewa, ramiona, oczy i wiatr,
woda, prześwietlony czarno-biały kadr;
włosy, chmury, usta i słońce,
książki, naleśniki - ale nie gorące;
chmury, świt i deszcz, i noc,
i w szare dni, bezpieczny koc;
poezja, miłość, ludzie, muzyka,
spacery jak moja własna liryka.
Tagi: me
19.05.2014 o godz. 21:12

https://www.youtube.com/watch?v=zpZNv-qDYpA

Giving this world everything I've got
Running through the woods, running through this shots
Tryin' to survive a day!
All I want is that you stand your hand to me
Singing outside waiting for the words to come
Living my life tryin' do what's right,
And hope for a better day
You know those words you wrote me, brought me to my knees
All I'm saying is

You're home, you'll never be alone
You're home, you'll never be alone
You're home, to be alone
You're home, I can find you home

[Ellie Goulding:]
Singing outside waiting for the world to call
Living our life trying do what's right
And the hope of a better days
And all I want is that you stand your hand to me

Ohhh....

Show me where it hurts,
We'll make ok.
Tell me that you'll stay
Even when I'm far away
My voice will carry through
Until the end it's me and you
We can make it if we try
All that I'm saying is :

You're home, you'll never be alone
You're home, you'll never be alone
You're home, to be alone
You're home, I can find you way home
17.03.2014 o godz. 23:08

nie wracaj!
Tagi: scarchest
17.01.2014 o godz. 00:11

wróć
Tagi: scarchest
13.01.2014 o godz. 21:46

w końcu wpadnę Ci do domu
i nakrzyczę na Ciebie
że co Ty sobie myślisz
że możesz tak
po prostu
kurwa
mnie zostawić?..
09.12.2013 o godz. 19:42

the end.

MOMENTY
pamiętam.
pamiętam zapach Twojej skóry i Twój język wzdłuż mojego kręgosłupa.
jak powiedziałam "to ja już idę", a Ty wstałeś z kanapy, wziąłeś mnie za rękę i zakopałeś przy sobie pod kocem. pamiętam.
pamiętam jazdę tramwajem do Ciebie i to jak sprawdzałam milion razy jak wyglądam.
"czemu Ty to tak masz? - "co?" - "no, tutaj" - "nie wiem, chciałabym wiedzieć, nawet nie chce o tym myśleć, bo chce mi się od tego płakać" ...nie powiedziałeś nic, tylko pocałowałeś mój dekolt.

no kurwa, półtora miesiąca, namieszałeś kurwa dużo za dużo.
naprawdę myślisz, że nie pasujemy do siebie?
przecież wiem, że Cię to ruszyło. w końcu były łzy. były, sam mi powiedziałeś.
czemu Ty się tak boisz... Twoja podświadomość wymyśla jakiekolwiek powody, bo się boisz. boisz się bardzo, bardzo, bardzo.

nienawidzę Cię, ale wróć kurwa.

MAM DOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOŚĆĆĆĆĆĆĆĆĆĆĆĆĆĆĆĆ.
05.12.2013 o godz. 01:17

It's the wrong kind of place to be thinking of you.

Życie jest takie kurwa dziwne.
Nie wiem jeszcze ile razy dojdę do takiego wniosku, ale na pewno jeszcze więcej razy niż już do tej pory mi się zdarzyło. Właściwie nie wiem o co chodzi między nami. Ty też nie wiesz. Dzisiaj się nie odzywamy? Czy po prostu nie mamy sobie nic do powiedzenia?
Mam Twoją bluzę. Zaraz ją ubieram i zakopuję się w łóżku.
Łóżko, łóżko, łóżko. Chcę ciągle spać.
Tagi: scarchest
20.11.2013 o godz. 15:37

COULD YOU BE ANY BETTER?
Tagi: scarchest
16.10.2013 o godz. 23:01