gotten.

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Czy naprawdę kobiety i mężczyźni tak bardzo nie mogą się zrozumieć?
Tagi: Ty
04.05.2012 o godz. 17:40

-Everyday I have more wrinkles.
-I love your wrinkles. Both of them.

The Curious Case Of Benjamin Button. 2008.
Tagi: film
07.04.2012 o godz. 12:09

dostałam dzisiaj kosza. znowu.
Tagi: Ty
06.04.2012 o godz. 19:00

hahaha osz ten *imie*..
ja Cie zabiore na obiady
i na spacery
i kupie Ci patelnie
nie martw sie
wsystko bedzie faaajnie
Tagi: moja Anna
05.04.2012 o godz. 21:33

nikt mnie nie kocha, czy co?
Tagi: Ty
04.04.2012 o godz. 22:39

Mama mówi, że Ci nie zależy.
Tagi: Ty
24.03.2012 o godz. 15:10

zdechła mi świnka morska. kurwa.

edit 21.19
Miała 8 lat.
Dostałam ją na 10 urodziny. Wtedy jeszcze rodzice byli razem. Nie byłam z nią mocno związana, ale to smutne, że nie żyje.
Tagi: czy?
28.02.2012 o godz. 19:32

Super... on jedzie do Anglii. Już w wakacje. Nie spodziewałam się, że zacznie ze mną rozmawiać kiedy usiadł obok na ławce. W sierpniu już będzie w Anglii, od września będzie tam już chodził do szkoły. Może to i lepiej?
Będę żałowała, że... nigdy nic...? Jaki będzie miał sens makijaż do szkoły... Cieszę się, że rozmawialiśmy dziś. To zawsze jakieś dowartościowanie.
A teraz jeszcze Ty. Robisz mi aferę sam nie wiesz o co, a teraz po prostu jesteś słodki i myślisz, że ja będę udawała, że nic się nie dzieje. Jest mi bardzo przykro.
Cholera. Co za dzień.
Tagi: Anglia on Ty
24.02.2012 o godz. 18:39

Tak sobie myślę.. po co ja gram na tej trąbce?
W ogóle mi to nie sprawia przyjemności, w żaden sposób. Zabiera mi czas, który mogłabym spędzić inaczej (pewnie obijając się), ale zawsze. Zamiast 2 razy w tygodniu, idę 2 razy w miesiącu, i to jak na skazanie. Może ja po prostu przestanę? I tak mi się to w życiu nie przyda.
Chyba z tym skończę, co?
Tagi: czy? trąbka
29.01.2012 o godz. 18:44

będzie dobrze?
26.01.2012 o godz. 20:10

Jak-można-być-aż-takim-... nie umiem tego nazwać.
GRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR!
Tagi: GRRRRRRRRRR Ty
15.12.2011 o godz. 22:17

i?

No właśnie. I co? Po 'i' zawsze następuje jakieś słowo. Problem następuje, kiedy trudno znaleźć odpowiednie. Trudno jest coś wyrazić bez odpowiedniego wyrazu. Potrzebuje czegoś, żeby wyrazić się dosadnie. Ale.. mam wrażenie, że i tak nikt nie chciałby słuchać. Bo kto?
Wyjeżdżasz w końcu czy nie? Weź się w końcu określ. Proszę? Podobno szukasz mnie, kiedy nie idę z nimi. Chyba im się tylko zdaje. Ty masz wszystko w dupie.
Chce mi się palić. Tak źle wyglądam z fajką. Strasznie. Szkodzi, szkodzi, szkodzi. Dobrze, że nie mam żadnej, będę trochę zdrowsza.
Ty też mi szkodzisz. I Ciebie też nie mam. Paranoja.
Dobrze, że nie tylko ja Cię nie rozumiem.
A Ty Kochany? Co z nami? Tak bardzo tęsknię. Ciągle.

All I want for christmas is NO more you.
14.12.2011 o godz. 22:57

Czemu po prostu nie kupisz mi misia, żebym mogła się do niego tulić kiedy Ciebie nie ma obok? Boję się prezentów od Ciebie. Rzadko mi się podobają.


Pstryk!
Tagi: iliada pstryk
07.12.2011 o godz. 19:55

Przez nią nie mogę spojrzeć na to wszystko wyraźniej. Lubię na nią patrzeć, chociaż sprawia, że mi zimno. Nawet bardzo. Wiem, że czasami jest potrzebna, ale po co na tak długo? Chciałabym by była w moim lustrze. Nie musiałabym patrzeć na siebie i widzieć tych wszystkich dołujących mnie punktów na mojej twarzy. I nie tylko twarzy. Ona mogłaby mi pomóc w niepatrzeniu na siebie. Mgła.

Niech w końcu spadnie deszcz. Może poczuję się wtedy jakaś... oczyszczona? Proszę, by tak było. Na razie nic się nie dzieje. Ciśnienie narasta, stres się zwiększa, tysiące myśli, żadnych pomysłów. A może zbyt wiele ich? Ten deszcz zmyłby mi z oczu makijaż. Zapomniałabym na chwilę, jak się udaje, że wszystko jest w porządku. One mogłyby mi pomóc w usunięciu toksyn z organizmu (w końcu tak naprawdę po to są). Łzy.

Napisano dnia 9.11.
27.11.2011 o godz. 20:24
Minął prawie rok już,
nadal mnie to gryzie.
Ciągle mam cię w sercu,
albo trochę niżej...
(09:49) 1.09.2011

tuwimbloblo
Tagi: lovelies tuwim
28.10.2011 o godz. 20:07
Czuję się jak dziecko, które nie zna wielu rzeczy dookoła. Wciąż chcę zapytać, co to jest? Ale dobrze wiem, że tylko ja mogę sobie odpowiedzieć na to pytanie. Dopiero dziś na kwejku, zauważyłam obrazek, który przedstawiał napis "jesienna chandra". Przypomniało mi się, że jest coś takiego. Całkiem o tym zapomniałam. Może to właśnie "to" coś?

A poza tym, cholera, tak. Muszę się do tego w końcu przyznać. Nie rozumiem Twojej zmiany ("zmiany"? Może zawsze taki byłeś. Przecież wcale Cię nie znam. Ech.) Totalnie. Dlaczego wtedy tak łatwo nam się rozmawiało? Było tak miło. Przecież sam mi powiedziałeś, że czekałeś 5 godzin na pociąg tylko po to, by przyjść do mnie na kawę. Była to wymijająca odpowiedź na moje konkretne pytanie. Wydawało mi się, że jest jednoznaczna. Myślałam, że naprawdę mnie lubisz. Przecież ja nie wymagam od Ciebie niczego więcej jak.. przyjaźni? Może to za dużo powiedziane. Po prostu chciałabym z Tobą rozmawiać, poznać Cię. Nie wiem, co się stało. Powiedz mi, co?
Wiem, że to zakazane i nie powinnam, ale ja naprawdę nie mam na myśli nic więcej niż przyjaźni. Nie jesteś stworzony dla mnie. Nie zniosłabym takiego zachowania. To by cholernie bolało.
Nie uśmiechaj się do mnie. Albo rozmawiaj ze mną.
Choose one.

Może powinnam... beat it?
A tak w ogóle, to chyba nikomu nie mogę o tym wszystkim powiedzieć. Tylko Tobie, ale Ty wcale nie chcesz słuchać.
28.10.2011 o godz. 19:44

I don't feel lovely.

Tęsknię. Jak ja nienawidzę tego uczucia. Giń kurwo. Jebana odległości. I Ty też czasie. Po ch. lecisz, kiedy jest dobrze? Kiedy jestem z Nim? Weź się chociaż raz ogarnij i stój w miejscu. Przez chwilę.
09.10.2011 o godz. 23:40

Gdzieś na dnie, to tu gdzie jestem nie ma słońca;
Gdzieś tam też, mieszkają chwile te najlepsze;
Gdzieś tam też, rosną kwiaty najpiękniejsze;
Wiem, ja też nie zawsze będę mówił szeptem.

05.10.2011 o godz. 20:53

U mnie w końcu dobrze. Mama w końcu szczęśliwa. Właśnie zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę w tym całym zamieszaniu z mieszkaniem, najbardziej bolało mnie to, że mama jest smutna. Dobrze, że to już przeszłość.

Ostatnio, siedząc w jednym z centrów handlowych ze znajomymi, rozmawialiśmy o owych 50 mln złotych, które ktoś wygrał w lotto. I oczywiście każdy mówił ile chciałby mieć pieniędzy i na co by je wydał. Tylko jedna osoba powiedziała, że nie chciałaby wygrać tych pieniędzy. Ogólny szok, pytanie - dlaczego? Odpowiedź - bo straciłbym sens życia. Zapadło mi to w pamięć. Teraz trochę o tym myślę.
02.10.2011 o godz. 01:06
Czy naprawdę aż tak mnie to boli? Powinnam być już chyba na to uodporniona.

Ciebie i tak nigdy nie ma. Jak nie w pracy to u swojej dziewczyny. Pewnie i tak siedziałabym tylko w jednym pokoju, a Ty w drugim, i tylko może czasem byśmy wymienili parę zdań.
Nie mogę winić A. za to, że wiesz o nim więcej niż o mnie, mimo że jest tylko synem Twojej dziewczyny. Bo pali, bo się nie uczy, bo miał poprawkę z fizyki.
No tak, u niego coś się dzieje. Ja - z wyróżnieniem zdająca kolejną klasę, nie robiąca większych problemów córka - jestem nudna. Ale też paliłam w A. wieku. Milion razy więcej niż teraz, teraz kiedy już palę tylko wtedy kiedy wydaje mi się, że potrzebuję. Chociaż nawet wtedy się od tego wzbraniam.
Fajnie, że uczyłeś A. jeździć samochodem. Szkoda, że ze mną nigdy nawet o tym nie rozmawiałeś. W czym ja jestem gorsza? Lepiej nie mów.
Często mówisz mi jaka jestem zła. Nigdy nie przeprosiłeś, właśnie zdałam sobie z tego sprawę.
Nie wymagam od Ciebie byś wypełniał mi czas od 7 rano do 9 wieczorem, a potem kołysał do snu. Ale co Ty o mnie wiesz? Chyba tyle, co można się dowiedzieć na facebooku. Dokładnie te same informacje. Ogólne. Wszystkim znane.

Napisałam Ci ostatnio, że o A. wiesz więcej niż o mnie. Co tak naprawdę miała znaczyć Twoja odpowiedź?
"Tak myślałem, że kiedyś mi tak powiesz :("
No, to dobrze myślałeś. A myślisz czasem o mnie? O tym co czuje?

Kim jestem w Twoich oczach? Jak mam na imię? Jak się ubieram? Jakie mam problemy? Czy ja w ogóle mam problemy w Twoim świecie?
29.08.2011 o godz. 00:17